Miesięczne DIY #2

Miesięczne DIY #2



   Drugi post z cyklu "Miesięczne DIY" może nie być, aż tak spektakularny jak gitara, która wam niesamowicie przypadła do gustu. Dziś trochę z kategorii wystrój wnętrz oraz dodatki, a także trochę urodowo.


Zeszyt z dowolną grafiką


A więc zacznijmy od personalizowanego zeszytu. Kochasz Paryż? Fotografie? Zwierzęta? A może jakiś zespół muzyczny? Zeszyty z nadrukami albo nie przypadły ci do gustu, albo są zbyt drogie? Nie martw się! Zaraz zobaczysz jak łatwo zrobić zeszyt, który w 100% będzie twój.



 Będziecie potrzebować:

  • Zeszyt
  • Taśma dwustronna
  • wydrukowane zdjęcia, które chcemy umieścić na naszym zeszycie
  • nożyczki
  • Taśma ozdobna


     Zeszyt musicie obkleić taśmą dwustronną, a następnie wystarczy przykleić obrazki, które wydrukowaliśmy. Najlepiej, jeśli wcześniej poukładać sobie zdjęcia tak, aby później nie było problemu z odklejaniem i przekładaniem ich. Po przyklejeniu wszystkich zdjęć najlepiej brzeg zeszytu zakleić ozdobną taśmą, aby zdjęcia się nie podwadzały itp. podczas otwierania i zamykania zeszytu.





Szklany pojemnik Chanel

   Aby zrobić piękny pojemnik np. na pędzle, z etykietą Chanel N°5 oraz ziarnami kawy nie potrzebujecie wiele. Wystarczy taśma dwustronna, wydrukowany w odpowiednim rozmiarze napis, szklany pojemnik oraz ziarna kawy.



    Następnie wycięty już napis trzeba przykleić za pomocą taśmy dwustronnej na szklany pojemnik. Później wystarczy już tylko przesypać do niego ziarna kawy, które będą odgrywały rolę ozdobną, będą dawały pięknego zapachu oraz będą trzymały nasze pędzle w takiej samej pozycji, w jakiej je włożymy.



Kosmetyk do oczyszczania i demakijażu
na bazie olejów

    Po przeczytaniu książki "Sekrety urody Koreanek" zapragnęłam oczyszczać moją twarz kosmetykami na bazie oleju. Szukając w internecie opinii i informacji na tema takich kosmetyków natknęłam się na metodę OCM, czyli Oil Cleansing Metod. Do zrobienia "mikstury" olejowej potrzebujecie oleju rycynowego oraz co najmniej jednego innego oleju. Ja wybrałam dodatkowo olej kokosowy, oliwę z oliwek oraz olej lniany. Na temat metody OCM oraz właściwości i różnic pomiędzy olejami napiszę wam w oddzielnym poście.


     Najważniejsze tutaj są proporcje. Jeśli macie skórę suchą należy zastosować 10% oleju rycynowego, jeśli normalną - 20% oleju rycynowego, natomiast jeśli tłustą - 30% oleju rycynowego. Reszta to oleje bazowe. Wszystko należy wlać do jednego pojemnika i przed użyciem wstrząsnąć.


    Dziękuję wam kochani za uwagę! Następny post z cyklu "miesięczne DIY" już w przyszłym miesiącu. 
Powiedzcie, który sposób DIY spodobał wam się najbardziej,
lub jaki chcielibyście zobaczyć w przyszłym miesiącu.

Facebook bloga: Book Written Rose
Niesamowite świece i woski Yankee Candle

Niesamowite świece i woski Yankee Candle



    Od zawsze uwielbiałam piękne zapachy, jednak świece zapachowe z tanich sklepów nigdy nie były moimi ulubieńcami. Kilka miesięcy temu robiąc zakupy na mintishop.pl zauważyłam woski Yankee Candle. Niesamowita ilość zapachów przytłoczyła mnie od pierwszego momentu. Zapach świeżo wypranego prania, hiszpańskiej plaży, świeżo upieczonej tarty, a nawet deszczowego dnia. Przepiękne opisy takie jak "Nad głową turkusowe niebo - wydaje się być na wyciągnięcie ręki... A Ty leżysz na piasku, czujesz zapach zmoczonych morską wodą - skał, zielonych traw  i wyjątkowego, ciepłego piżma. Czego chcieć więcej na tę chwilę..." lub "Relaksująca mieszanka wanilii z heliotropem i odrobiną drzewnych nut. Roztacza magię ciepłych, gwiaździstych letnich nocy..." wcale nie ułatwiały mi wyboru.



     Po długim namyśle wybrałam zapach Black Coconut, czyli " świeczka o pięknym, egzotycznym zapachu dojrzałego kokosa, cedru i kwiatów." oraz Egyptian Musk, czyli "Świeczka o zapachu piżma ze szczyptą wanilii i drzewa cedrowego". Moim ulubieńcem stał się czarny wosk Black Coconut. Jest on piękny, delikatny i idealny podczas chwili relaksu. Wosk Egyptian Musk nie przypadł mi do gustu. Dla mnie niestety jest zbyt duszący. Czas palenia się wosków to 8 godzin. Cena jednego wosku to 8 zł. Trzeba jednak doliczyć koszt zakupu kominka, w którym woski trzeba roztopić.




      Świecę Yankee Candle produkowane są  w Whately, Massachusetts w Stanach Zjednoczonych. Są one stworzone z wysoko oczyszczonej parafiny. Dobieranie i tworzenie zapachów również nie jest kwestią przypadku. Każdy produkt w fazie testowej przechodzi analizę i różne testy przez znawców produktu. Kolory świec i wosków dobierane są tak, aby pasowały do oferowanego zapachy oraz wnętrza.



photo: przytulny.pl

        Oprócz wosków dostępne są również świeczki w małym rozmierzę oraz świece w słoikach o średnim i dużym rozmiarze. Wosk trzeba rozpuszczać w kominku, jednak przy świeczkach nie ma tego problemu. Świeczki w słojach oprócz niezwykłego zapachu mają również przepiękny wygląd. Duża świeczka w słoju starczy nawet na 110-150 godz. palenia,  natomiast w rozmiarze średnim starczy na 40 godz. Mała świeczka, która już nie jest w słoju starcza na 15 godz. palenia. Cena świeczek w słoju rozpoczyna się od 82 zł do nawet 105 zł. Natomiast ceny zwykłych świeczek to ok. 11 zł.




     Marka Yankee Candle specjalnie dla wosków stworzyła niepowtarzalną kolekcje olśniewających kominków. Kominki pełnią dodatkową funkcję - ozdobną, przez swój piękny wygląd. Do wyboru są zwykłe, proste kominki w różnych neutralnych kolorach, duże, bardzo estetyczne kominki oraz niepowtarzalne i oryginalne kominki w różnych kształtach i o różnych fakturach. Cena takich kominków na stronie YankeeStore rozpoczynają się od 32 zł. Swój kominek, jednak zakupiłam w rossmannie. Opowiadałam o nim w poście o drogeryjnych ulubieńcach marca.





      W ofercie marki Yankee Candle znajdziemy również aromatyczne saszetki, zapachy do samochodów, odświeżacze powietrza oraz wiele innych. 


A jaki jest wasz ulubiony zapach marki Yankee Candle?
Bardzo wam dziękuję za uwagę i zachęcam do obserwowania bloga i zaglądania na nasze konta społecznościowe ;)

Facebook: link
Detox - zdrowe oczyszczanie organizmu

Detox - zdrowe oczyszczanie organizmu




     Ostatnimi czasy bardzo popularny stał się detox organizmu. Co to tak naprawdę? Detox, o którym mowa jest to po prostu oczyszczenie organizmu z toksyn. W dzisiejszych czasach niezdrowe jedzenie, produkty nafaszerowane chemią, leki i niezbyt czyste powietrze to tak naprawdę codzienność. Jednak właśnie przez te elementy nasz organizm traci możliwość samodzielnego oczyszczania się z toksyn. Przez osadzanie się w naszym organizmie toksyn możemy mieć problemy z cerą, nieświeży oddech, częste bóle głowy, chroniczne zmęczenie, obniżona odporność oraz bóle brzucha.






Koktajle oczyszczające

    

     Jednym z najprostszych sposobów na oczyszczanie organizmu jest właśnie picie koktajli owocowych lub warzywnych. Przygotowałam dla was kilka przepisów na właśnie takie napoje.

Koktajl marchewkowo-jabłkowy
     Dzięki zawartym w koktajlu substancjom poprawi się nasz koloryt skóry (beta-karoten) oraz perystaltyka jelit, dzięki czemu nasz organizm łatwiej pozbędzie się toksyn.

Czerwony koktajl oczyszczający
     Przygotuj: 1 małego czerwonego buraka, 5 marchewek, 1 jabłko, 1/4 szklanki świeżych liści mięty. Marchewka poprawi nasz koloryt skóry, jabłko usprawni perystaltykę jelit, burak przywracają równowagę w żołądku, a mięta uczestniczy w regulacji pracy wątroby, rozluźnieniu organizmu oraz
poprawie nastrój.

Zielony koktajl oczyszczający
     Potrzebne będą: 1/2 brokuła, 1 świeży ogórek, 4 łodygi selera naciowego, 1/4 szklanki świeżej posiekanej natki pietruszki. Nie od dziś wiadomo, że to, co zielone, to przeważnie jest zdrowe. Natka pietruszki poprawia trawienie, odtruwa organizm. Seler naciowy Pobudza przemianę materii, usuwając jednocześnie szkodliwe produkty uboczne tego procesu, ogórek działa moczopędnie, dzięki czemu pomaga oczyścić organizm z toksyn. Brokuły chronią przed rakiem, wrzodami żołądka, anemią itp.




Herbata oczyszczająca

    Od niedawna na rynku dostępne są herbaty oczyszczające. Jak widać moja herbata jest od firmy Fit Detox Tea. Jest to zagraniczna marka, która w swoim asortymencie ma niesamowity wybór herbat oczyszczających. Do wyboru mamy herbatki "poranny detox" oraz "wieczorny oczyszczanie". Dostępne są również kuracje: 14-dniowe oraz 28-dniowe. Codziennie rano lub wieczorem należy parzyć przez kilka min 5 gram mieszanki. Obawiałam się, że smak będzie okropny, jednak doznałam pozytywnego zaskoczenia, ponieważ picie "porannego detoxu" sprawiało mi wręcz przyjemność. Moja cera stała się o wiele bardziej zdrowa, pozbyłam się różnych krostek itp. Również rzadziej doświadczałam bóli brzucha lub mdłości po jedzeniu. 



    Mam nadzieję, że post wam się spodobał! Buziaki i do usłyszenia <3

Sklep Fit Detox Tea: link

Facebook Book Written Rose: link
Niekosmetyczni ulubieńcy czerwca

Niekosmetyczni ulubieńcy czerwca



     Czerwiec był miesiącem, w którym moja uwaga skupiona była głównie na książkach, filmach oraz zdrowiu, przez co niestety w moje ręce nie wpadło zbyt wiele godnych polecenia produktów kosmetycznych. Jednak za to mam wam do pokazania i polecenia kilka ulubieńców, które zawróciły w mojej głowie.

     Pierwszym ulubieńcem jest seria książek o Harrym Hole. Jo Nesbo - autor, stworzył 10 książek o detektywie, który poza tajemniczymi i pełnymi dreszczyku sprawami policyjnymi musi borykać się z problemami życiowymi. Harry jest w średnim wieku, nie ma stałej partnerki oraz walczy z uzależnieniem od alkoholu. Pierwszą książkę - "Człowiek nietoperz", kupiłam zupełnie przypadkiem, jednak od razu wciągnęłam się w te powieści. Są niesamowite i do samego końca nie mamy pewności co się zaraz stanie. Polecam je każdemu, kto lubi dreszczyk emocji i niespodziewane wydarzenia, które potrafią nieźle zszokować.



      Kolejnym ulubieńcem jest niesamowicie piękna i poruszająca książka Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś". Książka dopiero teraz wpadła w moje ręce. Od pierwszych stron wręcz wchodzimy w całą tę historię. Oryginalna i niezbyt pewna siebie Louisa Clark prowadzi można powiedzieć spokojne życie. Od kilku lat związana jest z Patrickiem, ma stałą pracę oraz mieszka z rodzicami. Jej życie komplikuje się gdy traci pracę, a jej siostra wyprowadza. Staje się opiekunką młodego Willa Traynora, który ma porażenie czterokończynowe. Will okazuje się nie być najłatwiejszym i najłagodniejszym pracodawcom, jakiego można było spotkać.
     Książkę czytało się bardzo lekko i szybko, jest to piękna historia miłosna, wzruszająca i bardzo oryginalna. Na pewno z chęcią przeczytałabym ją jeszcze raz. Aktualnie w kinach pojawiła się ekranizacja tej książki, a w księgarniach dostępna jest 2 część powieści pt. "Kiedy odszedłeś".



    Jeśli mowa o książkach to nie mogło zabraknąć mojej ulubionej booktuberki, a mianowicie Laury z kanału Laura Lee! Dopiero niedawno natknęłam się na jej kanał, jednak filmy Laury są tak wciągające, że nie mogę się doczekać kolejnych recenzji itp! Za jej namową właśnie zakupiłam książkę Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś". Zachęcam do zaglądania na kanał Laury!

Kanał Laura Lee: Link





     Na chwilę dam wam odetchnąć od książek i opowiem wam o filmie "Love, Rosie". Wiele z was pewnie oglądało już ten film, a może nawet czytało książkę. Cały czas gdzieś ten tytuł obijał się o moje uszy, jednak jakoś nie byłam nim zainteresowana. Dopiero niedawno natknęłam się na recenzje "Love, Rosie" u jednej z bloggerek. Po obejrzeniu filmu mogę powiedzieć, że stał się on moim totalnym ulubieńcem! Niesamowita historia, piękna Lily Collins oraz zabójcza scenografia. Jeśli ktoś z was jeszcze nie widział tego filmu... macie sporo do nadrobienia!




     Ostatnim już ulubieńcem jestem aplikacja Endomondo i akcja "Pomoc mierzona kilometrami". Jest to już czwarta edycja tej wspaniałej inicjatywy. Jednocześnie pokazując wam i propagując tę akcję chciałabym was serdecznie zaprosić do pomocy i korzystania właśnie z aplikacji Endomondo! Akcja "Pomoc mierzona kilometrami" jest zainicjowana przez T-mobile Polska, dzięki nim wszyscy możemy pomagać podopiecznym Fundacji TVN Nie jesteś Sam.


     Każdy z nas codziennie biega, jeździ na rowerze albo chociaż chodzi do miasta, pracy, szkoły czy nawet na spacer. Nie musicie prowadzić sportowego życia, aby dołączyć się do akcji i pomagać. Osobiście z aplikacji Endomondo korzystam, kiedy idąc na zakupy czy nawet na zwykły spacer. 

 
   

     Mam nadzieję, że moi ulubieńcy przypadli wam do gustu oraz, że przekonałam kogoś z was do jednej z pozycji. Dziękuję wam bardzo za uwagę oraz za to, że jesteście! Buziaki!


Copyright © 2014 Book Written Rose , Blogger