Girla.pl - przepiękna strona z przepięknymi akcesoriami

Girla.pl - przepiękna strona z przepięknymi akcesoriami


     Dziś mam dla was post ze sporą ilością zdjęć. Grila.pl jest stroną - trzeba przyznać, niesamowicie dziewczęcą. Znajdziemy tam wszelkiego rodzaju obudowy do telefonów, power banki, poduszki oraz akcesoria takie jak szaliki, płaszcze, torby, itp. Dzięki uprzejmości firmy mogłam przetestować dowolną obudowę do telefonu. Wybrałam: BLINK EYE SILVER


 Przyznam szczerze, że nie byłam zbytnio przekonana do tego pomysłu. Kiedyś raz z chłopakiem zamawialismy obudowę do telefonu, niby specjalnie na dany model, jednak obydowa była za duża. Nie trzymała się i telefon wypadał. W tym przypadku byłam wręcz niesamowicie zaskoczona! Oczywiście pozytywnie. Etui pasuje idealnie na telefon, jest dość trwałe no i co najważniejsze, nadruk jest tak jak by pokryty dodatkową warstwą tworzywa, dzięki czemu nadruk nawet przy długim używaniu nam się nie zetrze.
 Etui jest z plastiku, ma wszystkie niezbętne otwory: kamera, wejście audio, przyciski funkcyjne, ładowanie. Dodatkowo chroni nasz telefon przed zarysowaniem. Boki są przezroczyste. Przy telefonach typu Sony Xperia M4 obudowa chroni również przed wysuwaniem się karty SIM, co czasami dość mocno przeszkadza.
Etui jest po prostu niesamowite! Jest trwałe, solidnie wykonane oraz prześliczne! Na stronie girla.pl znajdziecie tysiące innych case'ów! Dodatkowo poniżej znajdziecie niesamowitą jesienną kolekcję ze strony girla. Pod każdym zdjeciem jest link do danego produktu.










RĘKAWICZKI DOTYKOWE DO SMARTFONA


Dodatkowo poniżej zaprezentowałam wam rzeczy, które urzekły mnie z całego serca.

01 KING       01 QUEEN 














TOREBKA Z PASKIEM
Dziękuję wam za uwagę! Mam nadzieję, że post wam się podoba ;)
Serdecznie zaprasam was do sklepu girla.pl

Sklep girla: girla.pl
facebook girla: facebook
facebook bloga: facebook
instagram: @bwrvictoria
Test czarnych maseczek

Test czarnych maseczek



     Od pewnego czasu niesamowicie popularne stały się tzw. 'czarne maseczki'. Na samym początku świat usłyszał o azjatyckiej maseczce na zaskórniki. Produkt ten dosłownie zatrzasnęła światem urodowym. Oczywiście wraz z szybkim wzrostem popularności "Blackhead Remover Mask" pojawiły się metody DIY na takową domową maseczkę. Idąc za ciosem, pojawiły się również polskie odpowiedniki azjatyckiego fenomenu. Kiedy natknęłam się na oczyszczającą maskę węglową marki Bielenda, postanowiłam napisać post o tych 3 produktach. Doszłam do wniosku, że warto je wszystkie porównać. Głównym składnikiem każdej z maseczek jest węgiel aktywny. Działa on antybakteryjnie, oczyszczające i ściągające.


     Całkiem niedawno marka Bielenda wydała linię węglowych maseczek oczyszczających. Dostępne są 3 maseczki, specjalnie przystosowane do: cery mieszanej i tłustej, cery suchej i wrażliwej oraz do cery dojrzałej. Jak już mogliście dostrzec, mój wybór padł na maseczkę dla cery suchej i wrażliwej. Produkt ma bardzo silne działanie detoksykujące (oczyszczające z toksyn). Producent zapewnia nas, że po zastosowaniu maseczki nasza skóra będzie oczyszczona, nawilżona, pełna blasku, świeża, gładka i jędrna. Hmmm... sporo postanowień.

Maseczkę nakładamy na powierzchniowo oczyszczoną skórę. Trzymamy ją ok. 10 min. Problem zaczyna się podczas zmywania jej. Niesamowicie ciężko było mi ją zmyć. Musiała zużyć sporą ilość wacików kosmetycznych oraz wilgotnych chusteczek. Jednak efekt był widoczny. Skóra była delikatna, miękka, a oczyszczenie jej z zaskórników zważyli nawet moi bliscy (o dziwo).
Maseczkę kupiłam na stronie ezebra.pl. Kosztowała ona 2,17 zł.

link do produktu: ezebra.pl


         Maseczka Pilaten Blackhead bez powodu furory na całym świecie nie zrobiła. Teoretycznie jest przeznaczona do każdego rodzaju cery, jednak osoby z bardzo wrażliwą skóra powinny uważać. Maseczka ma za zadanie oczyszczać skórę z zanieczyszczeń i porów, usunąć martwy naskórek, regulacja pracy gruczołów łojowych oraz wygładzenie skóry. Produkt należy nałożyć na oczyszczoną skórę, ostrożnie omijając oczy, brwi oraz miejsca, gdzie mamy sporo włosów (których nie chcemy się pozbyć) i odczekać, aż całkowicie zaschnie. U mnie było to ok. 20-25 min. W formule maseczki jestem zakochana z racji, że ściągało się ją niesamowicie łatwo, jednak nie powiem, że bezboleśnie. Maseczka przy zdejmowaniu przypominała papirus. Niesamowicie cieniutka, jednak dość wytrzymała warstwa dosłownie wyciągnęła niesamowitą ilość zanieczyszczeń ze skóry. Spisała się ona zdecydowanie najlepiej!
Maseczkę również kupiłam na stronie ezebra, zapłaciłam za nią 1,75 zł.

Link do produktu: ezebra.pl



    Ostatnia maseczka to pomysł od wspaniałej Red Lipstick Monster, która pokazywała sposoby DIY na węgiel aktywny. Ewa podzieliła się z nami m.in. sposobem na domową maseczkę z węgla aktywnego oraz żelatyny. Za tabletki z węglem zapłaciłam ok. 8 zł, jednak w porównaniu do ilości maseczek, jaką możemy z nich zrobić, to koszty są bardzo porównywalne. Robi się ja bardzo szybko i łatwo. Potrzebne nam będą:
  • 1 łyżka żelatyny,
  • 2 łyżki wody,
  • pół łyżki proszku z węgla.
   Składniki należy połączyć oraz rozpuścić nad kąpielą wodną. Zanim nałożymy ją na twarz, musimy poczekać, aż trochę ostygnie oraz stanie się bardziej gęsta. Możemy nałożyć kilka warstw, aby nasza maseczka dokładnie pokryła skórę. W tym przypadku również odczekujemy, aż wszystko całkowicie zaschnie i ściągamy ją również bardzo szybko i łatwo. Pozostałości, które nam zostaną na skórze (kawałeczki nieoderwanej maseczki) możemy oczywiście zmyć wodą lub płatkiem kosmetycznym nasączonym wodą.

Maseczka spisała się, jednak nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia.

Link do filmiku Ewy: youtube.com



    Dziękuję wam wszystkim za uwagę oraz zachęcam do komentowania i obserwowania bloga! Oczywiście motywuje to każda blogerke i blogera do dalszej działalności na blogu ;) Bez was nie byłoby tu nas! Gorące buziaki kochani!

Słyszeliście o "czarnych maseczkach"? 
A może macie już swoją ulubioną?

Instagram: @bwrvictoria
Facebook: facebook.com
Hairvity - suplement diety na piękne włosy

Hairvity - suplement diety na piękne włosy


     Marzeniem każdej kobiety jest mieć piękne włosy. Kochamy długie, gęste i przede wszystkim zdrowe włosy. Niestety jak wiadomo stylizacja na gorąco, czyli: prostowanie, kręcenie itp. niesamowicie niszczy nasze włosy. Stają się one kruche, łamliwe, szorstkie, wypłowiałe. Jednak największą krzywdą, jaką robimy naszym włosom jest farbowanie i rozjaśnianie, tym bardziej w domu (chociaż nie zawsze). Wiem sama po sobie, jak kobiety potrafią często zmieniać kolory włosów. W ciągu 2 tygodnia potrafiłam kilkukrotnie poddawać się farbowaniu. Na szczęście moje włosy nie są aż tak zniszczone. Dobrym posunięciem było jednak obcięcie się na tzw. chłopaka. Teraz włosy odrastają mi zdrowe i narażone jedynie na suszarkę. Z farbowaniem również póki co daję sobie spokój.


     Jak większość kobiet testowałam i stosowałam różne tabletki, suplementy diety, maseczki, odżywki itd. Niedawno wpadłam zupełnie przez przypadek na markę Hairvity. Marka ta produkuję suplementy diety, które mają pomóc naszym włosom, ale również skórze. Kapsułki zawierają kolagen i aminokwasy takie jak: l-leucyny, l-waliny, l-cysteiny, l-metioniny i l-lizyny. Wiem, że wiele z tych nazw wam zupełnie nic nie mówi, jednak to właśnie dzięki nim nasze włosy stają się elastyczne i mocne. Powstrzymują łamanie, rozdwajanie i wypadanie włosów. Dodatkowo tabletki maja wspomagać wzrost włosów.




  • Kuracja miesięczna (1 opakowanie) zawiera 60 tabletek i kosztuje 59 z.
  • Kuracja 3-miesięczna (3 opakowania) zawiera 180 kapsułek i kosztuje 177 zł.
  • Kuracja półroczna (6 opakowań) zawiera 360 kapsułek i kosztuje 354 zł. 


Kupując kuracje 3-miesięczną lub półroczną, dostawę mamy gratis.



     Jak widać tabletki są niesamowicie urocze. Są koloru niebieskiego oraz posiadają logo firmy. Producent zaleca brać 2 tabletki dziennie po posiłku.
     Dziś jest pierwszy dzień mojej kuracji. Jestem niesamowicie podekscytowana tym faktem! Mam bardzo dobre przeczucia co do tej firmy i ich produktów. Za ok. miesiąc postaram się przyjść do was z postem o kondycji moich włosów po kuracji z Hairvity!


Miałyście już styczność z marką Hairvity?
Jakie wy macie sposoby na piękne włosy?

Hairvity: hairvity.pl
facebook bloga: facebook.com
instagram: @bwrvictoria
9 sposobów na chokery

9 sposobów na chokery



      Chokery są od pewnego czasu światowym hitem! Noszą je nawet największe gwiazdy. Dziś skupimy się na jednym z najpopularniejszych modeli tych naszyjników, czyli po prostu długi rzemyk ze złotymi ozdobami na końcu. Koszt takiego naszyjnika na chińskiej stronie to niecały 1$. W polskich sklepach można je zdobyć za niestety troszeczkę więcej. Chciałabym wam dziś przedstawić kilka sposobów na dane chokery ;) 


1. Ozdoba do prezentu.

     Choker może być świetną "wstążką" do prezentu ;) Trzeba, jednak pamiętać, że chokery są dość długie i mogą być zbyt długie do małych pudełeczek.


2. Ozdoba do serwetek.

      Chokery mogą mieć swoje zastosowanie również przy eleganckiej kolacji. Naszyjnik możemy zawiązka dookoła serwetki i pod niego włożyć sztućce. Przy np. białych serwetkach może wyglądać to bardzo elegancko. Niestety ja miałam tylko świąteczne serwetki ;)


3. Ozdoba do pokoju.

    Naszyjnik można wykorzystać również jako dekorację do pokoju. Zaprezentowałam wam choker wraz ze słoiczkiem z pepco. Jednak możecie wykorzystać go na wiele sposób.



4. Bransoletka

    Choker będzie również świętą bransoletką ;)



5. Dodatek do torby

    Jeśli chcecie dodać swojej torbie elegancji i szykowności możecie rączkę przewiązać chokerem.


 6. Choker do szpilek

     Choker świetnie wygląda również przewiązany na kostkach do szpilek. Dodaje stylizacji szyku oraz oryginalności.



 7. Opaska do włosów

   Osobiście bardzo często wykorzystuje choker jako opaskę do włosów.

8. Rzemyk do rzymianek.

   Naszyjnik możemy również wykorzystać do ozdobienia naszych sandałków i stworzenia niepowtarzalnych rzymianek.


9. Pasek

     Choker świetnie spisze się również jako pasek do bluzki.


Który z moich 9 sposbów spodobał wam się najbardziej? 
Copyright © 2014 Book Written Rose , Blogger