Olejek różany z bielendy




      Do tej pory zazwyczaj do zmywania makijażu i mycia twarzy używałam płynu micelarnego, jednak nie był dla mnie zbyt dobry w "rozpuszczaniu" kosmetyków. Następnie zaczęłam używać olejku domowego (post o moim olejku: miesięczne diy #2), sprawował się bardzo dobrze, jednak był problem ze zmywaniem go. Trzeba było najpierw nadmiar oleju zetrzeć wacikiem, a dopiero później zmywałam wodą lub jeszcze nakładałam żel do mycia twarzy, który już wtedy kompletnie zmywał resztki oleju ;) Ostatnio w Rossmannie kupiłam Olejek Różany do mycia twarzy z Bielendy. Bardzo dużo słyszałam na temat cudownej wody różanej, więc z ciekawości postanowiłam przetestować olej różany ;)


"Zawiera niezwykle efektywne połączenie łagodnych substancji myjących, szlachetnego olejku z owoców róży, nawilżającego kwasu hialuronowego oraz antyoksydacyjnego kompleksu witamin C+E o działaniu przeciwstarzeniowym i chroniącym przed negatywnym skutkiem zanieczyszczeń środowiskowych. Wyjątkowa lekka olejowa formuła zamieniająca się pod wpływem wody w delikatną piankę, skutecznie rozpuszcza wszelkie zanieczyszczenia podatne na działanie tłuszczu i wody:  zmywa makijaż,  upłynnia sebum,  oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i odświeża ją." - Bielenda.pl


    Kiedy pierwszy raz użyłam tego olejku, byłam bardzo zaskoczona. Piękny zapach i wgląd opakowana był adekwatny do jego jakości. Świetnie zmywa makijaż, każdy! Olejek nie ma problemy z eyelinerem, tuszem do rzęs (moją zmorą, ponieważ, do tej pory, nie udawało mi się zmyć do końca całego tuszu) oraz innymi kosmetykami. Woda bardzo szybko zmyje nam cały olejek z twarzy. Skóra po zostawaniu tego produktu jest niesamowicie miękka nawet przez półtora dnia. Kolejnym plusem jest pompka, którą posiada opakowanie. Zdecydowanie ułatwia on nakładanie na dłoń olejku.

Dodatkowo specjalnie dla was, aby pokryć moje pochlebne słowa, przygotowałam test zmywania kosmetyków. Jak widzicie poniżej wyzwaniem będzie tusz do rzęs, kredka do brwi, Płynna matowa pomadka, eyeliner, podkład oraz cień do powiek. Testować będziemy Płyn Micelarny i olejek różany.


Płyn Micelarny


Jak widzicie płyn micelarny nie do końca zmył nam cały potencjalny "makijaż". Oczywiście robiłam dość delikatnie, ponieważ naszej twarzy nie trzemy zbyt mocno oraz niezbyt długo. Na pewno przy dłuższym myciu może i większość kosmetyków by stała się mniej widoczna.

Dodatkowo po umyciu dłoni mydłem i wodą nadal był ślad po pomadce oraz, czego możecie na zdjęciu nie zauważyć, ślad po kredce do brwi.
Olejek różany

Na dłoń nałożyłam niecałą pompkę olejku. Myjąc dłoń kolistymi ruchami wszystkie kosmetyki, głównie pomadka, zabarwiły olejek.

Następnie nałożyłam trochę wody, aby wam pokazać co dzieje się z olejkiem. Kolor z malinowego zmienił się na fioletowy (olejek pod wpływem wody zaczyna się delikatnie pienić i nabierać białego koloru. Wtedy również produkt pozbywa się swojej olejnej konsystencji)

 

Po zmyciu dłoni już normalnie wodą z naszego potencjalnego makijażu nie zostało nic! A dłoń dodatkowo pięknie pachniała i była bardzo delikatna.
    Olejek zdecydowanie stał się moim ulubieńcem roku! 

A wy spotkaliście się z tym olejkiem? 
Czym zmywacie swój makijaż?

8 komentarzy:

  1. Olejku różanego nigdy nie stosowalam, ale lubię produkty Bielendy więc może się skuszę i kupię po świętach. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, miałam go kupić, ale nie byłam pewna... Cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzję i gdy tylko znajdę go na promocji, to kupię :) Zakupiłam inny olejek z Bielendy i też sprawdza się doskonale.
    Wcześniej używałam płynu micelarnego, ale mam wrażenie, że po nim robiło mi się więcej trądziku, dlatego na razie go odstawiłam.

    OdpowiedzUsuń

  3. Mnóstwa prezentów pod zieloną choinką,
    pyszności na wigilijnym stole,
    wspaniałej rodzinnej atmosfery,
    wypełnionej melodią staropolskich kolęd,
    a także wystrzałowego, bąbelkowego Sylwestra
    i spełnienia marzeń w Nowym Roku!
    KLAUDENCJA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji go przetestować ale zachęca :*

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam zapach różany więc chętnie sobie kupię w przyszłości do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba kupię, bo różowy plyn micelarny z Garniera już mi się znudził.
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. olejek wygląda obiecująco, nad składnią natomiast trochę popracuj.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Book Written Rose , Blogger