Domowe maseczki z miodem

Domowe maseczki z miodem


    Większość kobiet uwielbia, gdy są rozpieszczane. Osobiście wolę rozpieszczać sama siebie np. właśnie domowym Spa. Uwielbiam przeróżne maseczki, jednak postanowiłam was zainspirować naturalnymi maseczkami, które nie zawierają ani grama chemii ;)


    Ostatnimi czasy bardzo często natykałam się na maseczki z miodem. Czy to w drogerii, aptece czy internecie. Nie byłabym sobą, gdybym nie zagłębiła się w ten temat. Okazało się, że miód ma cudowne działanie na naszą cerę! Miód działa bardzo nawilżająco, na dodatek pomaga utrzymać dane nawilżenie! Jednak to nie koniec jego niesamowitych właściwości. Miód posiada silne właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, dzięki czemu minimalizuje podrażnienia, zaczerwienienia oraz pomaga w walce z trądzikiem. Pomaga również w usunięciu nadmiaru serum (Nadmiar sebum sprzyja rozwojowi bakterii beztlenowych, których działanie powoduje rozwój wągrów, zaskórników i innych niekorzystnych zmian skórnych). Silne właściwości regeneracyjne zmniejszają predyspozycje do tworzenia się przebarwień i blizn. Miód dzięki obecności kwasów owocowych działa złuszczająco, oczyszczająco oraz ujednolica koloryt naszej skóry.



    Niestety miód jest substancją silnie uczulającą, dlatego osoby, które mają predyspozycje do alergii powinny zachować szczególną ostrożność!



Maseczka Kleopatry

    O urodzie Kleopatry do dziś krążą legendy. Kąpiele w mleku, wymyślone przez nią maseczki z wodą, srebrem i dodatkiem aloesu i miodu. Wierzono, że nieziemsko piękna Kleopatra sama wybierała składniki, które mają się znajdować w jej kosmetykach. Jednak to nie wszystko. Królowa Egiptu również stosowała maseczkę z miodu, mleka i kurzego białka.
Mleko pomaga w natłuszczeniu i wygładzeniu skóry. Dodatkowo ją wybiela, odżywia oraz pobudza produkcje kolagenu i elastyny. Natomiast białko działa na naszą skórę odtłuszczająco, ściągająco, matująco oraz wygładzająco.



Potrzebujemy:






    Mieszamy wszystkie składniki. Konsystencja maseczki jest dość wodnista więc osobiście nakładam ją pędzelkiem. Polecam leżenie przysłowiowo z nogami do góry, aż maseczka nie "zastygnie". Z powodu wodnistej, bardzo rzadkiej konsystencji, mieszanka będzie początkowo spływała nam z twarzy. Maskę powinno się trzymać ok. 30 min, następnie należy zmyć ją letnią wodą i nałożyć odpowiedni dla naszej cery krem.

    Od razu po zabiegu moja skóra była widocznie nawilżona i delikatna, jednak widoczne efekty zauważyłam dopiero następnego ranka. Skóra była jedwabiście delikatna, nawilżona oraz naprężona. Dodatkowo zaczerwienienia na policzkach się znacząco zmniejszyły, a kolor skóry delikatnie wyrównał. Z całego serca polecam wam tę maseczkę! Wrócę do niej na pewno i to nie raz.




Maseczka z sodą i sokiem z cytryny

    Na maseczkę z miodem, sokiem z cytryny oraz skodą skusiła się nawet moja mama ;) Nie byłam do niej zbyt przekonana. Obawiałam się, że soda i cytryna jakoś podrażni moją skórę… Na całe szczęście tak nie było. Sok z cytryny zapobiega starzeniu się skóry, pomaga w walce z trądzikiem oraz sprawia, że skóra jest napięta oraz sprężysta. Natomiast soda oczyszczona złuszcza, zmiękcza skórę, odświeża, łagodzi podrażnienia oraz oczyszcza pory.


    Maseczkę można spokojnie nakładać łyżką lub palcami. Konsystencja nie jest aż tak, rzadka jak maseczka Kleopatry.  Maseczkę trzymamy na twarzy 15 min. Najlepszą opcją jest położenie się na tę chwilę. Pod głowę najlepiej położyć ręcznik, ponieważ maseczka lubi spływać. Zapach był dość przyjemny, a na twarzy można odczuć delikatne mrowienie. Musicie uważać, aby maseczka nie dostała wam się do oczu. Jeśli jednak tak się stanie, od razu trzeba przemyć oko. Można przemyć je wilgotną chusteczką, aby nie zmywać od razu całej maseczki.


Potrzebujemy:




    Po zmyciu maseczki i nakremowaniu twarzy skóra staje się nawilżona i delikatna. Nie jest to jednak zniewalający z nóg efekt. Polubiłam tę maseczkę i na pewno co pewien czas będę ją stosować.


Maseczka z kawy

    Ostatni już przepis będzie nawiązaniem do poprzedniego postu, gdzie również głównym składnikiem była kawa. Jak ostatnio pisałam, kawa ma właściwości regenerujące skóry, chroni ją przed promieniowaniem UV oraz uszkodzeniem DNA. Kawa również zmniejsza zmarszczki oraz poprawia mikrokrążenie skóry.


    Po połączeniu składników maseczka staje się bardzo, ale to bardzo gęsta. Polecam nakładać ją palcami. W przeciwieństwie do poprzednich maseczek w tej można spokojnie funkcjonować. Poprzednie niestety spływały, z tą nie ma takiego problemu. Maseczkę należy trzymać na twarzy 20 min. Problem rodzi się natomiast podczas zmywania. Bardzo ciężko było mi ją zmyć. 
Po kilku godzinach od zmycia maseczki, skóra jest gładka, delikatnie wygładzona i nawilżona.


Potrzebujemy:







    Z wszystkich trzech maseczek zakochałam się w maseczce Kleopatry. Jest naprawdę cudowna! Jednak należy pamiętać, że opisuję efekty, które wystąpiły na mojej skórze. Każda z nas ma inną cerę, więc u każdej kosmetyki działają inaczej.

Bardzo wam dziękuję za uwagę! Czekam na wasze opienię, relacje i komentarze czy wam się podoba ;)



    Z racji świąt Wielkanocnych chciałabym wam wszystkim życzyć bardzo pogodnych i wesołych chwil, które zapadną w pamięci jak fotografie w rodzinnym albumie.
Copyright © 2014 Book Written Rose , Blogger